 |
| MAPY na ALLEGRO |  |
| Reklama |  |
| MODUŁY |  |
| WSPÓŁPRACA |  |
| On-line |  |
Aktualnie jest 8 gość(ci) i 0 użytkownik(ów) online.
Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj | |
| Login |  |
|
Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć. Jako zarejestrowany użytkownik będziesz miał kilka przywilejów. | |
| NOWE NEWSY |  |
| RANKINGI |  |
|  |
witamy w Katalogu Kartograficznym !
    Katalog jest zbiorem sprawdzonych linków do map, planów, zdjęć lotniczych i satelitarnych zamieszczonych w internecie. Adresy wciąż się zmieniają, liczymy więc na pomoc w ich weryfikacji i prosimy o nadsyłanie nowych. Dziękujemy i zapraszamy do korzystania z zasobów strony. Redakcja Katalogu |
|
 | Newsy: ''Czarny tulipan kartografii'' na wystawie w Waszyngtonie |
 Bardzo rzadka mapa z 1602 roku, nazywana mapą ojca Mateusza Ricciego, ukazująca Chiny w środku świata, od poniedziałku 11.01.2010 pokazywana jest na wystawie Biblioteki Kongresu USA w Waszyngtonie.
Włoski jezuita Matteo Ricci przebywał na cesarskim dworze w Pekinie w końcu XVI wieku. Zaprezentował Chińczykom osiągnięcia naukowe Zachodu, m.in. zdobył sobie uznanie wśród uczonych chińskich, prezentując mapę świata sporządzoną w Kolegium Rzymskim. Do Kolegium natomiast wysłał kopię opracowanej w Chinach mapy świata, która uwzględniała dane zebrane przez geografów chińskich. Stworzył ją na żądanie cesarza Wanli z dynastii Ming. Pokazywana w Waszyngtonie mapa na sześciu rolkach papieru ryżowego ma wymiary 3,6 na 1,5 metra. Jest tak rzadka, że nazywa się ją "czarnym tulipanem kartografii". Oprócz niej tylko jeden ze znanych egzemplarzy zachował się w równie dobrym stanie. Biblioteka Kongresu, w której można oglądać mapę Ricciego do kwietnia, zapowiedziała, że jej cyfrową wersję umieści w internecie. Mapę nabył w październiku od prywatnego japońskiego kolekcjonera za milion dolarów trust Jamesa Forda Bella; inne jej kopie z epoki są w posiadaniu bibliotek Watykanu oraz kolekcjonerów z Francji i Japonii. 
Notatka: źródło: Gazeta.pl
|
|
|
Wysłany przez Kartograf dnia 25-01-2010 o godz. 12:06:19 (75 odsłon)
(Czytaj więcej... | Newsy | Wynik: 0)
|
|
 | Newsy: Darmowa nawigacja dla piechurów od Nokii |
 Użytkownicy telefonów Nokia mogą spacerować z darmową nawigacją po najdalszych zakątkach świata. Pierwsze 10 000 osób, które zaktualizuje Nokia Maps do wersji Ovi Mapy otrzyma bezpłatnie i bezterminowo nawigację pieszą na cały świat w swoim telefonie.W tym celu wystarczy wejść na stronę www.nokia.pl/nawigacjapiesza i podać swój numer telefonu, a kod aktywacyjny zostanie wysłany SMS-em. Licencja musi być aktywowana do końca stycznia 2010 roku.
Funkcja nawigacji pieszej w Ovi Mapach to ścieżki i skróty dla pieszych w miastach i w terenie, które ułatwią i uprzyjemnią codzienne spacery. Usługa, wzbogacona o kolejne 70 miast na świecie, umożliwia wyszukiwanie i dodawanie nowych punktów podczas nawigowania. Dodatkowym udogodnieniem są wyraźne graficzne rozróżnienia pomiędzy strefą pieszą a ulicami, ikony środków transportu publicznego, wyraźny opis poszczególnych punktów POI oraz aktualne informacje o pogodzie w każdym miejscu na świecie.
Ovi Mapy - darmowy atlas geograficzny zawsze przy Tobie
Użytkownicy wszystkich modeli wyposażonych w Ovi Mapy mają wgrane mapy Polski oraz mogą za darmo wgrać do telefonu mapy całego świata, a tym samym wyposażyć się w wygodny i podręczny atlas geograficzny, który będą mieć zawsze mają przy sobie. Ponadto mogą korzystać z map 3D, wysokiej rozdzielczości map satelitarnych oraz map terenowych. Dzięki Ovi Mapom zarówno podróż samochodową, jak i pieszą, można zaplanować wcześniej na komputerze domowym na stronie www.maps.ovi.com, a następnie zsynchronizować ze swoim telefonem.
Do dyspozycji użytkownika Ovi Map są również przydatne w czasie podróży informacje pochodzące z najlepszych źródeł, takich jak Lonely Planet, ViaMichelin, Wcities czy CustomWeather. Dzięki nim można sprawdzić pogodę w dowolnym miejscu na świecie, znaleźć potrzebne miejsca oraz ciekawe wydarzenia. Dodatkowo, użytkownicy mogą wykupić funkcję nawigacji samochodowej wyposażonej w szereg przydatnych narzędzi - Lane Assistance pozwalający znaleźć właściwą drogę na skomplikowanych skrzyżowaniach czy Road Overview umożliwiający podgląd przebytej drogi. Dzięki usłudze kierowcy są także informowani o ograniczeniach prędkości oraz o lokalizacji kamer mierzących prędkość pojazdów. Licencje na nawigację samochodową można wykupić na rok, miesiąc lub 24 h (idealna opcja na krótkie podróże służbowe czy wycieczki). Płatności można dokonać kartą kredytową lub za pomocą Premium SMS. 
Notatka: źródło: Gazeta.pl
|
|
|
Wysłany przez Kartograf dnia 21-12-2009 o godz. 09:52:49 (267 odsłon)
(Czytaj więcej... | Newsy | Wynik: 0)
|
|
 | Newsy: Nowe top 5 - ranking najpopularniejszych nawigacji |
 Wg danych Komputronik mamy nowego lidera nawigacji samochodowych w Polsce. Polski brand – LARK, został właśnie liderem Top 5. Za Larkiem zostały m.in. Mio i TomTom.
Top 5 :1. LarkFree Bird 50.2
2. NavRoad NR 460
3. TomTom GO 950 IQ 47 Traffic
4. Mio Moov S505
5. TomTom GO 630 IQ
W Polsce najlepiej sprzedają się nawigacje z dużymi ekranami. Polski lider zestawienia - LarkFree Bird 50.2 ma wyświetlacz w rozmiarze 5 cali. Również czwarta pod względem popularności nawigacja - Mio Moov S505 - oferuje 4,7-calowy ekran. Pozostałe modele wyświetlają obrazy o standardowej, 4,3-calowej przekątnej. Należy przy tym podkreślić, że sukces modelu LarkFree Bird 50.2 wynika między innymi z wyjątkowo atrakcyjnej ceny - 377 zł brutto. To niemal dwa lub trzy razy mniej niż pozostałe zestawy na liście Top 5. Za ile średnio kupujemy nawigację Średnia cena najbardziej popularnych nawigacji wynosi około 750 zł. Jednak po odrzuceniu najtańszego (377 zł) i najdroższego (1339 zł) modelu, otrzymujemy kwotę 600-700 zł. Należy to uznać za górny pułap cenowy dla nawigacji z punktu widzenia przeciętnego polskiego kierowcy. Jaka mapa Według danych Komputronik najbardziej popularne cyfrowe mapy samochodowe w listopadzie br. to: MapaMap Polski (Imagis) oraz AutoMapa Polska (Aqurat i Geosystems Polska). Standardem rynkowym stała się pamięć Flash ROM o pojemności 1024 MB oraz wbudowana pamięć RAM zdolna pomieścić 64 MB plików graficznych i dźwiękowych. Champion trzyma się mocno Warto dodać, że w najnowszym rankingu Top 5 mocno trzymają się modele, które nie należą do najnowszych, ale w testach i praktyce potwierdziły wysoką jakość i duże możliwości. Należy do nich przede wszystkim zestaw NavRoad NR460, który został „Czempionem jakości” w raporcie opublikowanym w numerze 6/2009 magazynu NEXT. Ten sam model otrzymał ponadto wyróżnienie od redakcji PC World w teście porównawczym opublikowanym w numerze 7/2009. 
Notatka: źródło: Komputerwfirmie.gazeta.pl
|
|
|
Wysłany przez Kartograf dnia 08-12-2009 o godz. 15:30:26 (292 odsłon)
(Czytaj więcej... | 6026 bajtów więcej | Newsy | Wynik: 3)
|
|
 | Newsy: Powstanie interaktywna mapa Bydgoskiego |
 Toruńscy studenci geografii stworzą interaktywną mapę Bydgoskiego Przedmieścia. - Najważniejsze budynki będzie można oglądać nie tylko z góry, ale i z poziomu ulicy - zapowiadają
Ciemne korony drzew przypominają z góry niedogotowane brokuły. Szarość dachów, gdzieniegdzie czerwona dachówka. Jak na dłoni widać prostopadły układ ulic. Oto Bydgoskie Przedmieście w Google Maps. Tu zajezdnia tramwajowa, tam sztuki piękne. Powiększam obraz. Na ekranie pojawiają się nazwy niektórych budynków (szkoda, że brak najciekawszych obiektów: jest studio fryzur, nie ma Zofijówki). Klikam jeszcze raz. "Przepraszamy, ale nie mamy grafiki tego regionu w takim powiększeniu".
Niedługo będzie grafika. Z rysem historycznym, zdjęciami. Za opracowanie zupełnie szczegółowej mapy Bydgoskiego Przedmieścia wzięli się studenci geografii UMK. - Do jej zrobienia wykorzystamy zdjęcia lotnicze - mówi Małgorzata Wojnowska, studentka piątego roku. - Podobnie jak w Google Maps i Zumi będzie można zmieniać skalę, aby zobaczyć konkretną ulicę. Gdy klikniemy na jakiś punkt, pojawią się zdjęcia budynku z poziomu ulicy i krótki opis: w którym roku powstał dom, czy mieszkał tam ktoś sławny, inne ciekawostki - zależnie, co uda nam się dowiedzieć.
Autorzy projektu umieszczą w sieci nie tylko własne fotografie i materiały historyczne, ale też zdjęcia Ernesta Wińczyka, który pracuje ze Stowarzyszeniem Bydgoskie Przedmieście (SBP) nad ilustrowaną historią dzielnicy. - Przez ostatnie dwa-trzy miesiące zrobiłem 47 zdjęć miejscowej architektury, np. gmachu Dyrekcji Lasów Państwowych czy budynków mieszkalnych. Niekiedy wstawałem o piątej rano, żeby trafić na odpowiednie światło - mówi Wińczyk. Młodzi geografowie zamierzają korzystać z GIS, czyli specjalnego systemu informacji geograficznej, później także z technologii Flash. Zaznaczają, że zajmą się tylko najważniejszymi budowlami w różnych stylach architektonicznych, które decydują o obliczu starych części Bydgoskiego. Informacji do notek dostarczą pasjonaci z SBP. Skąd pomysł? - Wpadliśmy na to, wracając z zajęć terenowych w Szczecinie. Mieszkam na Bydgoskim od trzech pokoleń, jeden kolega niedawno się tu wprowadził - tłumaczy Wojnowska. - Robimy to, by rozwinąć nasze umiejętności i przedstawić dzielnicę.
Mapa dzielnicy ma być gotowa najwcześniej za pół roku. Pojawi się na stronie internetowej SBP: Bydgoskie.blox.pl. - Super rzecz - ocenia Paweł Kołacz ze Stowarzyszenia. - To szerszy trend: widać, że studenci coraz bardziej interesują się Bydgoskim. W tej chwili powstają o nim cztery prace magisterskie. Być może w przyszłości interaktywny projekt geografów wzbogaci się o bazę sklepów, aptek i punktów usługowych. - Mamy już sporo informacji. W czerwcu podzieliliśmy dzielnicę, każdy wyruszył w teren i zebrał dane, gdzie co jest - mówi Wojnowska.
Nad projektem pracuje czworo studentów piątego roku geografii. Obok Wojnowskiej są to: Maciej Sułek, Joanna Wenta i Piotr Wojciechowski. Opiekunem grupy jest dr Mieczysław Kunz z zakładu kartografii, teledetekcji i systemów informacji geograficznej UMK.

Notatka:
|
|
|
Wysłany przez Kartograf dnia 08-12-2009 o godz. 15:21:44 (184 odsłon)
(Czytaj więcej... | Newsy | Wynik: 0)
|
|
 | Newsy: Grafiki i plany miast śląskich na wystawie w Muzeum Militariów |
 "Wrocław i Śląsk w ikonografii, kartografii i medalierstwie" to tytuł wystawy przedaukcyjnej, która została w czwartek otwarta w Muzeum Militariów we Wrocławiu. Na ekspozycji zaprezentowano ponad 900 eksponatów, przede wszystkim planów miast, grafik, rysunków i zabytków medalierskich.Jak poinformowała PAP rzeczniczka prasowa Muzeum Miejskiego Ewa Pluta, najliczniejszą grupę eksponatów na wystawie stanowią plany oraz rysunki i grafiki przedstawiające panoramę miast. "Tego rodzaju eksponatów jest ponad 500, przedstawione są na nich miasta z Dolnego, Górnego i Opolskiego Śląska" - powiedziała Pluta. Dodała, że w tej grupie eksponatów najliczniej reprezentowany jest Wrocław, który można zobaczyć na blisko 120 planach, grafikach i rysunkach. Wśród nich znajduje się wyjątkowa grafika, która jest kopią najstarszego znanego widoku Wrocławia z "Kroniki Świata" wydanej w Norymberdze w 1493 r. "Na szczególną uwagę zasługuje również komplet kolorowych widoków Wrocławia według F.B Wernera wydanych przez Engelbrechta w połowie XVIII w." - powiedziała Pluta. Na wystawie oprócz eksponatów przedstawiających śląskie miasta znalazły się również ryciny związane z wojnami śląskimi i napoleońskimi, mapy, starodruki, pocztówki i fotografie. Wśród pokazanych medali znalazły się m.in. eksponaty związane z historią Uniwersytetu Wrocławskiego. Wszystkie prezentowane eksponaty zostaną wystawione na aukcję, która odbędzie się 12 grudnia 2009 r. Aukcję prowadzi szczeciński antykwariat Wu-eL. "Dzięki porozumieniu z antykwariatem wrocławianie mają okazję obejrzeć eksponaty, których nie znajdą w muzeach. Są to rzeczy pochodzące ze zbiorów prywatnych i zbiorów antykwarycznych" - powiedziała Pluta. W Muzeum Miejskim Wrocławia dostępne są już katalogi aukcyjne. Najdroższym wystawionym na aukcję eksponatem jest niespotykana w polskich zbiorach grafika z ok. 1710 r., przedstawiająca scenę bitwy pod Wschową w czasie wojny Północnej. Jej cena wywoławcza to 28 tys. zł. Wystawa będzie czynna dla zwiedzających do 10 grudnia. 
Notatka: źródło: Gazeta.pl
|
|
|
Wysłany przez Kartograf dnia 08-12-2009 o godz. 15:05:00 (189 odsłon)
(Czytaj więcej... | Newsy | Wynik: 0)
|
|
 | Newsy: Lądolód znika z Alaski |
 Wykonane przez szpiegowskie satelity USA zdjęcia cofającego się lądolodu z Alaski zostały odtajnione przez Biały Dom. Wykonane przez ostatnie 10 lat fotografie, do tej pory ukryte przed mediami, ukazują niszczący wpływ efektu cieplarnianego na środowisko - pisze brytyjski "Guardian". Ukrywane podczas prezydentury George'a Busha zdjęcia zostały odtajnione przez Biały Dom w ubiegłym tygodniu. Prezydent Barack Obama prowadzi kampanię, której celem jest przekonanie Amerykanów do podjęcia ogromnych wydatków na rzecz walki ze zmianami klimatycznymi. kliknij >>> ZDJĘCIE <<<
Szczególnie dwa z tysiąca opublikowanych zdjęć wyraźnie obrazują dramatyzm sytuacji. Fotografia wykonana w alaskańskim porcie Barrow w lipcu 2006 roku ukazuje utrzymujący w pobliżu lód. Drugie zdjęcie - zrobione zaledwie rok później - pokazuje, że zniknął ponad milion kilometrów kwadratowych lodu, a całe wybrzeże jest wolne od zamarzniętej wody. W 2008 roku, a także i w obecnym, lądolód nie odzyskał dawnej formy: to, co stracił w 2007 roku, nie zostało odzyskane. Program się załamujeNaukowcy są zachwyceni zdjęciami, zrobionymi z niespotykaną dotychczas dokładnością do 1 metra kwadratowego. Starzejąca się i nie uzupełniona flota satelitów nie jest w stanie sprostać potrzebom analityków, śledzących zmiany klimatyczne. Szef amerykańskiej Administracji Oceanicznej i Atmosferycznej (NOAA) przestrzegał wręcz niedawno, że sam program gromadzenia danych satelitarnych znajduje się w "wielkim ryzyku". W lutym NASA podjęła próbę spełnienia próśb naukowców, jednak satelita, który miał gromadzić dane do stworzenia pierwszej ziemskiej mapy emisji CO2, rozbił się w pobliżu Antarktydy trzy minuty po starcie. Obama daje pieniądze. Za małoAdministracja Obamy podjęła już kroki w celu rozwiązania problemu. Plan odbudowy gospodarki zaproponowany przez Obamę przewiduje wydanie 170 milionów dolarów na analizę zmian klimatycznych. NOAA potrzebuje jednak dodatkowych 390 milionów w budżecie na 2010 rok, które są konieczne do zmodernizowania i naprawienia będących na orbicie satelitów.
Notatka: źródło: Gazeta.pl
|
|
|
Wysłany przez Kartograf dnia 27-07-2009 o godz. 10:16:55 (336 odsłon)
(Czytaj więcej... | Newsy | Wynik: 0)
|
|
 | Newsy: Jeziora Aralskiego już prawie nie ma |
 Dramatyczne kurczenie się tego akwenu w ciągu ostatnich trzech lat zaobserwował satelita Envisat należący do Europejskiej Agencji Kosmicznej.Jezioro Aralskie (zwane też morzem) było kiedyś czwartym pod względem wielkości zbiornikiem śródlądowym. Zaczęło się cofać ok. pół wieku temu, kiedy Związek Radziecki wykorzystał zasilające je rzeki do nawadniania pól bawełny.

W końcu lat 80. akwen podzielił się na północny Mały Aral, położony w Kazachstanie, i południowy, zbliżony kształtem do podkowy Duży Aral, położony na granicy Kazachstanu i Uzbekistanu. Pod koniec wieku ten ostatni zbiornik rozdzielił się dodatkowo na dwa mniejsze - zachodni i wschodni. Na zdjęciach zrobionych przez Envisat pomiędzy 1 lipca 2006 r. a 6 lipca 2009 r. widać, że ten ostatni drastycznie się skurczył. Wydaje się, że stracił aż 80 proc. wody.
Naukowcy uważają, że cały Duży Aral wyschnie do 2020 r.
W miejscu ogromnego kiedyś jeziora na 40 tys. km kw. rozciąga się słona pustynia. Co roku wiatr podnosi tam z ziemi 150 tys. ton soli i piasku i przenosi je setki kilometrów. Okoliczni mieszkańcy skarżą się na kłopoty ze zdrowiem, a także na zimniejsze niż kiedyś zimy i gorętsze lata.
Kazachstan próbuje ratować północną część Jeziora Aralskiego. Dostał fundusze od Banku Światowego i wybudował tamę, dzięki której woda z Małego Aralu nie ucieka na południe. Od postawienia zapory w 2005 r. poziom wody wzrósł tam średnio o 4 m. 
Notatka: źródło: Gazeta.pl
|
|
|
Wysłany przez Kartograf dnia 16-07-2009 o godz. 09:48:57 (446 odsłon)
(Czytaj więcej... | Newsy | Wynik: 5)
|
|
 | Newsy: Mapy turystyczne z Gazetą Wyborczą |
 Co sobotę z "Gazetą Wyborczą" mapy turystyczne. W serii ukażą się:
- 18 lipca Wybrzeże Morza Bałtyciego, skala 1:200 000
- 25 lipca Karpaty i Tatry, skala 1:250 000
- 1 sierpnia Jeziora (Mazury i Suwalszczyzna), skala 1:200 000
8 sierpnia Sudety
 Mapy zawierają:
- oznaczenia plaż, zabytków, parków narodowych i krajobrazowych
- atrakcje kulturalne
- propozycje tras wycieczkowych z opisem i mapką
- nowe obwodnice
Cena "Gazety Wyborczej" i mapy 4,99 zł (w tym 7% VAT)
Notatka: źródło: Gazeta.pl
|
|
|
Wysłany przez Kartograf dnia 15-07-2009 o godz. 13:53:45 (475 odsłon)
(Czytaj więcej... | Newsy | Wynik: 0)
|
|
 | Newsy: Bezpłatne mapy Wirtualnej Polski to zabieg wizerunkowy |
 Darmowe udostępnienie map internautom to dbanie o wizerunek Wirtualnej Polski - mówi Marcin Chmielecki, zastępca Dyrektora Programowego Wirtualnej Polski. Jego zdaniem API serwisu docelu.pl może być alternatywą dla... API Google'a. Co ważne, pomimo bezpłatnego oferowania usługi, WP nie wyklucza wprowadzenia płatnej pomocy technicznej w przypadku "bardziej skomplikowanych projektów". Implementację interaktywnej mapy zawierającej np. punkty użyteczności publicznej (POI), kina, bankomaty itp. umożliwił powstały rok temu serwis Wirtualnej Polski docelu.pl, bezpłatnie oferując swoje API. Redakcja DI skontaktowała się z Marcinem Chmieleckim, zastępcą Dyrektora Programowego Wirtualnej Polski i przeprowadziła z nim krótką rozmowę dotyczącą udostępnienia API. Obecnie korzystanie z API docelu.pl jest bezpłatne. Dziennik Internautów był ciekaw czy WP planuje w przyszłości wprowadzić opłaty. Marcin Chmielecki podaje, że jego firma będzie analizować sytuację rynkową i ruchy innych podmiotów, jednak mimo to WP nie ma planów aby przekształcić API w płatny komponent. Ponadto Wirtualna Polska nie przewiduje wprowadzenia strefy premium dotyczącej korzystania z API docelu.pl.
Wobec powyższego, DI interesowało w jaki sposób WP chce zarabiać na nieodpłatnym udostępnianiu swojego oprogramowania. Marcin Chmielecki tłumaczy, że jest to działanie o charakterze wizerunkowym a także alternatywa dla API Google'a, "choć oczywiście o wyborze zdecydują sami internauci" - mówi Chmielecki. Zdaniem przedstawiciela WP, jego firma proponuje ciekawe rozwiązania i chce podzielić się nimi z rynkiem - "uważamy, że warto je przeanalizować, także w kontekście API Google'a" dodaje Chmielecki. Prawdopodbne jest jednak, że Wirtualna Polska zaoferuje klientom płatną obsługę technologiczną API w przypadku "bardziej skomplikowanych projektów". "Obecnie w serwisie dostępny jest formularz kontaktowy obsługiwany przez redaktorów serwisu docelu.pl, za pomocą którego można zgłaszać ewentualne problemy z implementacją" - tłumaczy Marcin Chmielecki. Aktualnie API znajduje się w fazie beta. Wirtualna Polska planuje zakończenie testów w przeciągu najbliższych dwóch miesięcy - poinformował DI Marcin Chmielecki. Poprzednio odbywały się zamknięte testy API trwające ok. miesiąca łącznie z jego integracją z serwisem docelu.pl. 
Notatka: źródło: Gazeta.pl
|
|
|
Wysłany przez Kartograf dnia 15-07-2009 o godz. 13:35:52 (426 odsłon)
(Czytaj więcej... | Newsy | Wynik: 0)
|
|
|  |
| szukaj z Google |  |
| szukaj w serwisie |  |
| r e k l a m a |  |
| POLECAMY: |  |
| ANKIETA |  |
| Archiwum |  |
| Technicznie |  |
| 
|